Sunday, August 31, 2008
na początek...
...postanowiłam że dam troche starych zdjęć. W ogóle to nie wiem czy to nie będzie bardziej fotoblog niz blog... Ale w sumie to i tak zadna roznica biorąc pod uwagę fakt ze zbyt duzo osób tu nie zagłąda... Ale wracając do tematu. Nie będe wrzucać zaległych zdjęć ze Stanów, bo tu juz było i nie wróci więcej. Ps. Mimi niedługo urodzi synka;) Umieszcze tu zdjęcia z tego roku, począwszy od marca...
Saturday, August 30, 2008
Wednesday, August 08, 2007
Camping=)
Tak sobie pomyslalam, ze wkleje kilka zdjec z mojego 1szego i ostatniego, amerykanskiego campingu:p W sumie to duzo sie od polskiego nie roznil:) Jedyna, duza, roznica sa krajobraz:) Co jak co, ale Yosemite NP jest przepiekny. Wogole ostatnio doszlam do wniosku, ze mam bzika na punkcie skal i skalek;p Ale to pewnie mi z czasem przejdzie:p
Lucie, Kinga i ja gdzies na koncu wszystkiego;)
Kinga, Drahomira, Lucie i ja przed Lower Fall, ktory troche wysechl przez te 35st. upaly:/
Kinga, ja i Lucie. Widok ogolny:p
Sunday, July 01, 2007
po latach:p
Tuesday, March 20, 2007
W koncu:p
W koncu zebralam sie za jakies pisanie. Nie popisze sie dzis za bardzo, bo juz sie pozno robi, a rano trzeba wstac:) Nie bede sie teraz rozpisywac o moich wakacjach, o ktorych chce bardzo napisac; nie dlatego zeby sie pochwalic, albo cos, ale dlatego, ze kilka osob mnie o to prosilo:) Teraz napisze tylko co nowego wydarzylo sie w rodzinie:) W zeszlym tygodniu wyszlo troche sloneczko i zabralam dzieci na plac zabaw. Wysmarowalam je faktorem 60 a i tak sie opalily. Brooke wygladala nawet nie zle, ale Brair nabrala koloru rozowego. Rozowa skora w polaczeniu z jej mieskiem tu i tam sprawily, ze dzieciatko wygladalo jak prosiaczek. Ale wlasnie za takie rzeczy tak ja kocham. Brooke jest ostatnio w bardzo dobrym nastroju. Gry wrocilam z wakacji wysciskala mnie jak nigdy i chyba ze 100 razy powiedziala, ze mnie kocha i ze za mna tesknila:) I jak nie kochac takiego dzicka? No, sie nie da:p Matka rodziny byla w piatek na skpejowym opalaniu i tez troche kolorku nabrala. A ojciec rodziny byl u fryzjera. Kto go widzial, moze sie domyslec, ze wyglada duzo lepiej:) U mnie nic w wygladzie od San Diego nie zmienilo. No moze poza tym, ze mi skora z plecow zeszla:) No, ale zeby bylo mi malo wczoraj bylam na plazy. W sumie to za bardzo sie nie opalilam, bo tu nad Oceanem za cieplo nie jest:) Koncze juz ze to moje wywody, ktore nie trzymaja sie za bardzo niczego:p Prosze mi wybaczyc wszystkie bledy i takie tam:) Pozdrawiam =)
Tuesday, January 16, 2007
Ostatni, Polski weekend =D
Wednesday, January 03, 2007
Zdjecia z Bozego Narodzenia
Subscribe to:
Posts (Atom)





















